facebook naturopathy
20 czerwca 2018
Bazylia od kilku sezonów cieszy się coraz to większą popularnością na naszych talerzach, a także i w ogrodach. Dziś postanowiłem skupić się na wpływie jaki wywiera ona na nasze zdrowie.
23 maja 2018
Ponieważ do chwili obecnej na blogu nie przywiązywałem większej uwagi do roli witamin w prawidłowym funkcjonowaniu człowieka, uznałem że nadeszła pora, aby uruchomić cykl  nazywający się nie inaczej jak właśnie

 

 

BYĆ MOŻE ZAINTERESUJE CIĘ TEŻ:

Trudno znaleźć osobę, która nie znała by tej jakże użytecznej rośliny. Mentol i menton stosuje się w wielu dziedzinach naszego życia. Od roku uprawiam miętę w przydomowym ogródku oraz na parapecie. Podzielę się z Wami dziś moimi subiektywnymi doświadczeniami nabytymi przez ten czas.

 

 

Obecnie jestem w posiadaniu trzech odmian z których korzystam naprzemiennie.

 

 

Mięta pieprzowa-czekoladowa.

 

Ma specyficzne bordowe łodyżki oraz intensywnie zielone liście. Jest zdecydowanie najbardziej wydajna z odmian które posiadam. Z dwóch średniej wielkości pędów można uzyskać około litra wywaru o żółto-złocistej barwie, dość mocnym aromacie i miętowym smaku. Kolejną jej zaletą jest niska podatność na wszelkiej maści robale. Od kwietnia nie ujrzałem na jej listkach żadnych podejrzanych symptomów, czego nie mogę powiedzieć o mięcie pieprzowej, którą maleńkie białe robaczki zasiedliły już po około miesiącu stania na parapecie. Dodam, że obie zostały zakupione na miejscowym "pchlim targu", a uprawiane były przeze mnie w doniczkach na parapecie.

 

 

Mięta zielona.

 

Zaszczepiłem ją z ogródka do donicy w końcówce marca i do dzisiaj zbieram plony, choć niestety nie jest tak wydajna jak wspomniana przeze mnie wyżej "czekoladka". Do zaparzenia litra herbaty potrzeba przynajmniej 4 gałązek. Smak i aromat nie jest też tak intensywny jak przy odmianie pieprzowej - czekoladowej. Mięta zielona, gorzej radzi sobie też w odpędzaniu małych muszek, niźli jej czekoladowa siostra. W uprawie gruntowej, rośnie do naprawdę dużych rozmiarów. Odnoszę wrażenie, że otwarty klimat zdecydowanie lepiej jej służy niż domowa uprawa.

 

 

Mięta polna.

 

Sadzonkę otrzymałem od znajomej razem z miętą zieloną. Bardzo słabo rozwija się na moim poletku, i dosyć często ją coś podgryza. Wywar jest dużo słabszy niż u poprzedniczek. Do uzyskania złocistej barwy herbaty potrzeba 5-6 dużych pędów na litr wody. Smak jest orzeźwiający, jednakże nieco delikatniejszy niż w odmianie zielonej. Liście kształtem przypominają miętę pieprzową, lecz ich barwa nie jest tak intensywna. Powiedziałbym wręcz, że jest blado-zielona.

 

 

Tak przedstawia się mój pierwszy sezon z miętą w uprawie. W kolejnym na pewno dam szansę odmianie pieprzowej, której pozbyłem się po około miesiącu czasu, ze względu na wyżej wspomniane maleńkie robaczki. Jako, że moje zamiłowanie do mięty jest bardzo duże, to w najbliższym czasie nie wyobrażam sobie by zniknęła z mojego ogródka i parapetu. Zachęcam też wszystkich do uprawy, ponieważ zioło to nie wymaga żadnych specjalnych warunków. W zasadzie nie należy tylko dopuszczać do nadmiernego wyschnięcia gleby.

 

 

 

03 października 2017

Mięta - łatwa w uprawie bylina, która nada świeżości w każdym domu i ogrodzie.

WAŻNA INFORMACJA

 

Katalog-blogow.pl

Treści zawarte na tym blogu mają charakter wyłącznie informacyjny i do takich celów służą.  Nie są one w stanie zastąpić wizyty u specjalisty. Zanim zdecydujemy się na zastosowanie w praktyce którejkolwiek z informacji zawartych na tej stronie, należy w pierwszej kolejności skonsultować ją z lekarzem.